Wielka wojna XX wieku

Warto dla niej zrobić miejsce na półce.

Czy Efekt Euro 2012 zmieni polską gospodarkę?

“Nie można przeceniać wpływu Euro 2012 na polską gospodarkę.” - wynika z raportu zaprezentowanego przez firmę doradztwa finansowego Finamo SA. W raporcie przeanalizowano sytuację gospodarczą w Belgii i Holandii, Portugalii oraz w Niemczech, czyli w krajach, które organizowały mistrzostwa piłkarskie w ostatnich latach.

Rachunek oszczędnościowy dla Polaków w Londynie

PKO BP wprowadził do swojej oferty nowy produkt dla klientów mieszkających i pracujących w Wielkiej Brytanii - rachunek oszczędnościowy w GBP. Prócz maksymalnych 3 % na rachunku, Bank oferuje nam możliwość otrzymania biletu na festiwal PKO BP London Live.

Inwestycja na dynamicznym Bliskim Wschodzie

Deutsche Bank wprowadza na rynek nową wersję produktu strukturyzowanego z pełną ochroną kapitału dostępną w ramach linii db Gwarancja. Tym razem inwestorzy będą mogli skorzystać z rozwiązania oferującego alokację środków w strategię inwestycyjną Deutsche Bank - TEMPO, opartą o indeksy największych spółek regionu Zatoki Perskiej. Zapisów na nową wersję db Gwarancji można dokonywać do 18 września 2008r.

Oszczędzanie w 4 walutach w HSBC

Deutsche Bank wprowadza na rynek nową wersję produktu strukturyzowanego z pełną ochroną kapitału dostępną w ramach linii db Gwarancja. Tym razem inwestorzy będą mogli skorzystać z rozwiązania oferującego alokację środków w strategię inwestycyjną Deutsche Bank - TEMPO, opartą o indeksy największych spółek regionu Zatoki Perskiej. Zapisów na nową wersję db Gwarancji można dokonywać do 18 września 2008r.

“WALL.E” - recenzja gry

ROMEO NA GĄSIENICACH  
“Kupuj dzieciom gry dla dzieci” - takie hasło znajdziemy na pudełku gry “WALL.E”, wydanej niedawno przez CD Projekt. Zdanie to jest zapowiedzią akcji marketingowej, która ma przekonać rodziców do staranniejszego wybierania programów komputerowych dla maluchów. I bardzo słusznie - bo zamiast kropić PC-ty wodą święconą w obawie przed szkodliwymi konsekwencjami komputerowej rozrywki, trzeba po prostu [...]

Kupowanie i sprzedawanie to nie operacja handlowa lecz życie towarzyskie

Czerwone_bananyP8110361.JPG

Ta banalna prawda znana jest wszystkim ludziom Dalekiego Wschodu oraz wielu innych okolic naszego globu. Handel to oczywiście sposób zarabiania na życie ale także - a niektórzy twierdzą nawet, że przede wszystkim - pretekst do poznawania nowych ludzi, Ważnym elementem tego spotkania dwóch różnych osób jest targowanie. Kupiec najpierw ocenia swego klienta i musi tu wykazać się wielką bystrością psychologiczna, by wiedzieć jaką rzucić pierwszą cenę.

Na_targu_P8040137.JPG

Kupujący zaś nie może i to pod żadnym pozorem przystać na tę cenę. Gdyby to zrobił cały handel na nic. Kupiec zapewne wziąłby tę wygórowana kwotę ale - jak mnie wielokrotnie zapewniali handlarze wszystkich bazarów świata - przyjemności by w tym nie było. Zdarzają się podobno przypadki, że takie transakcje wręcz nie dochodziły do skutku.

Na_targu_owoceP8040138.JPG

Gdy na propozycję, że sarong, który bardzo się nam podoba, ma kosztować 5 tysięcy rupii (czyli 100 zł) spokojnie sięgamy po portfel i wyciągamy z niego 1 tysiąc ( 20 zł). Kupiec łapie się za głowę i krzyczy, że ma chorą żonę, mnóstwo głodnych dzieci i gdyby tak handlował to skazał by całą rodzinę na śmierć. A w skład tej rodziny wchodzi jeszcze stary ojciec, dziadek z babcią i paru kuzynów. Wówczas wykazujemy się twardością charakteru i wychodzimy ze sklepu lub oddalamy się od kramu. On zagradza nam drogę i zgadza się mimo krzywdy jaką odczuwa przez nas na 4 tysiące. Wychodząc mu naprzeciw dorzucamy sto rupii do naszego tysiąca. Kupiec niemal łka. Po kilkunastominutowym spektaklu kupujemy sarong oraz dorzuconą do kompletu a niezbędną przy tym stroju piękną koszulę ze stójką zamiast kołnierzyka za dwa tysiące pięćset (może być i trzy jeśli materiał jest piękny) rupii i wracamy do hotelu z poczuciem szczęścia. Kupiec też nie narzeka, bo zarobił całkiem dobrze. Przy okazji porozmawialiśmy i o jego i o naszym kraju. Często razem wypijamy filiżankę herbaty lub kawy. A także zdobyliśmy bezcenne informacje o miejscach, które koniecznie powinniśmy zwiedzić.

Na_targu_ryby_suszoneP8040139.JPG

Takie metody obowiązują we wszystkich sklepach i na wszystkich bazarach. Nawet (zwłaszcza tu) u jubilera. Zwiedziliśmy np. zakład jubilerski Sifani, w którym wyrabiana jest złota biżuteria i szlifowane półszlachetne i szlachetne kamienie. Po obejrzeniu filmu o firmie wypiciu aromatycznej herbaty i oprowadzeniu po całej firmie zaczęło się kuszenie. Głównie pań. Niektóre z nich uległy i kupiły a to kolczyki ze szmaragdami, pierścionki z rubinami lub bransoletkę z białego złota inkrustowaną trzema kamykami: rubinem i dwoma szmaragdami. Negocjacje cenowe - bo nie wypada określić tego targowaniem gdy chodzi o złoto i kamienie - trwały dość długo. Ale we wszystkich przypadkach upust był spory: dwadzieścia pięć procent. I wszyscy byli zadowoleni.

Kupowanie i sprzedawanie to nie operacja handlowa lecz życie towarzyskie

Czerwone_bananyP8110361.JPG

Ta banalna prawda znana jest wszystkim ludziom Dalekiego Wschodu oraz wielu innych okolic naszego globu. Handel to oczywiście sposób zarabiania na życie ale także - a niektórzy twierdzą nawet, że przede wszystkim - pretekst do poznawania nowych ludzi, Ważnym elementem tego spotkania dwóch różnych osób jest targowanie. Kupiec najpierw ocenia swego klienta i musi tu wykazać się wielką bystrością psychologiczna, by wiedzieć jaką rzucić pierwszą cenę.

Na_targu_P8040137.JPG

Kupujący zaś nie może i to pod żadnym pozorem przystać na tę cenę. Gdyby to zrobił cały handel na nic. Kupiec zapewne wziąłby tę wygórowana kwotę ale - jak mnie wielokrotnie zapewniali handlarze wszystkich bazarów świata - przyjemności by w tym nie było. Zdarzają się podobno przypadki, że takie transakcje wręcz nie dochodziły do skutku.

Na_targu_owoceP8040138.JPG

Gdy na propozycję, że sarong, który bardzo się nam podoba, ma kosztować 5 tysięcy rupii (czyli 100 zł) spokojnie sięgamy po portfel i wyciągamy z niego 1 tysiąc ( 20 zł). Kupiec łapie się za głowę i krzyczy, że ma chorą żonę, mnóstwo głodnych dzieci i gdyby tak handlował to skazał by całą rodzinę na śmierć. A w skład tej rodziny wchodzi jeszcze stary ojciec, dziadek z babcią i paru kuzynów. Wówczas wykazujemy się twardością charakteru i wychodzimy ze sklepu lub oddalamy się od kramu. On zagradza nam drogę i zgadza się mimo krzywdy jaką odczuwa przez nas na 4 tysiące. Wychodząc mu naprzeciw dorzucamy sto rupii do naszego tysiąca. Kupiec niemal łka. Po kilkunastominutowym spektaklu kupujemy sarong oraz dorzuconą do kompletu a niezbędną przy tym stroju piękną koszulę ze stójką zamiast kołnierzyka za dwa tysiące pięćset (może być i trzy jeśli materiał jest piękny) rupii i wracamy do hotelu z poczuciem szczęścia. Kupiec też nie narzeka, bo zarobił całkiem dobrze. Przy okazji porozmawialiśmy i o jego i o naszym kraju. Często razem wypijamy filiżankę herbaty lub kawy. A także zdobyliśmy bezcenne informacje o miejscach, które koniecznie powinniśmy zwiedzić.

Na_targu_ryby_suszoneP8040139.JPG

Takie metody obowiązują we wszystkich sklepach i na wszystkich bazarach. Nawet (zwłaszcza tu) u jubilera. Zwiedziliśmy np. zakład jubilerski Sifani, w którym wyrabiana jest złota biżuteria i szlifowane półszlachetne i szlachetne kamienie. Po obejrzeniu filmu o firmie wypiciu aromatycznej herbaty i oprowadzeniu po całej firmie zaczęło się kuszenie. Głównie pań. Niektóre z nich uległy i kupiły a to kolczyki ze szmaragdami, pierścionki z rubinami lub bransoletkę z białego złota inkrustowaną trzema kamykami: rubinem i dwoma szmaragdami. Negocjacje cenowe - bo nie wypada określić tego targowaniem gdy chodzi o złoto i kamienie - trwały dość długo. Ale we wszystkich przypadkach upust był spory: dwadzieścia pięć procent. I wszyscy byli zadowoleni.

“Dawno temu w Chinach” na trzech płytach DVD

We wrześniu w sklepach pojawi się trzypłytowe wydawnictwo DVD z filmem "Dawno temu w Chinach".

“Om Shanti Om” na DVD z 200 minutami dodatków

Na początku października na DVD wydany zostanie bollywoodzki przebój, film "Om Shanti Om". Wydawnictwo zawierało będzie dwie płyty DVD, a poza samym filmem znajdzie się na nich ponad 200 minut materiałów dodatkowych.